[+++] 2012-03-03
wracam do jazdy konnej. przynajmniej taką mam nadzieję. ale zmieniam stadninę. za "moim" koniem, na którym stawiałam pierwsze kroki w siodle będę bardzo tęsknić, ale bezpieczeństwo jest ważniejsze. nie lubię mieć skręconego karku ;) w poniedziałek wieczorem umówiłam się na jazdę. nie mogę się doczekać :D
skomentuj (2)+++ 2012-02-27
"najman pod wodzą kaczyńskiego mógłby pacyfikować pielęgniarki 7 lat temu". cytat. nie powiem z kogo. ale cytat. warty zapamiętania.
skomentuj (0)[+++] 2012-02-20
wciąż rude bździągwiszcze, wciąż artystyczna dusza, wciąż mocne stąpanie w chmurach. tylko że lat już 28...od tygodnia. i dojrzałość jakaś większa. i inne patrzenie na świat. i włosy dłuższe od zapałki. i gotowość do zmian w życiu. i Miłość, piękna, prawdziwa. i wieczorno - nocne rozmowy, które tylko w niewielkim stopniu rekompensują moją tęsknotę.
skomentuj (1)* * * 2011-06-22
rozpoczęłam urlop z hukiem :) ale dosłownie. drugiego dnia urlopu radośnie pojechałam do stadniny na łono natury, jazda w zastępie, w terenie, łąki, kwiaty, rzeka, ptaki, drzewa, pełny galop-jakieś 30km/h...drzewa...galop. Cóż, koń na którym jeżdżę, to spore bydle, do tego mocno wybija. nie zareagował na komendę przez co w pełnym galopie przyrżnęłam głową w gałąź. zobaczyłam wszystkie gwiazdy, ale utrzymałam się w siodle ;) powoli wróciłam do stadniny, dekolt cały rozorany gałęziami, ramię też, zsiadłam z konia no i powoli zaczęłam zbierać się do domu. ale w samochodzie poczułam się słabo, więc zjechałam na pobocze, szybki telefon na pogotowie, nie wiedziałam gdzie jest najbliższy SOR. pomyślałam, że pojadę zbadać się, tak na wszelki wypadek. wszelki wypadek okazał się być skręceniem kręgosłupa w odcinku szyjnym i zaleceniem pomykania w kołnierzu przez 2 tygodnie. to się nazywa rozpocząć urlop z hukiem ;)
skomentuj (6)